Niewielki dom w zabudowie szeregowej, bazujący na najpopularniejszym układzie pomieszczeń – jest idealnym przykładem, że „oczywiste” nie jest „oczywiste”! Tak obecnie popularne domy szeregowe o metrażu ok.100m2 mają często podobny rozkład pomieszczeń, a układy funkcjonalne prezentowane przez deweloperów są bliźniaczo podobne. Czy to oznacza, że zaprojektowanie pomieszczeń sprowadza się tylko do zabiegów estetycznych i doboru materiałów bo układ jest oczywisty i nie pozostawia możliwości większych manewrów. Nic bardziej mylnego !
Inwestorzy marzyli o wyspie wolnostojącej i stole do rodzinnych spotkań, ale nieduża przestrzeń i pierwotny projekt w ich odczuciu zmuszał ich do kompromisu i rezygnacji. Jako architekt zawsze namawiam klientów, żeby podzielili się ze mną wszystkimi swoimi marzeniami i potrzebami dotyczącymi przestrzeni, a ja postaram się spełnić ich jak najwięcej. Do tej pory niewiele zdarzyło się takich, których nie udało by się zrealizować. Tym razem też się to udało.
Wolnostojąca wyspa, co prawda nieduża, ale połączona ze stołem, który również może pełnić funkcję dodatkowej przestrzeni roboczej albo odstawczej w połączeniu z aneksem w kształcie litery „U” pozwolił uzyskać całkiem pokaźną i bardzo funkcjonalną kuchnię. Stół z możliwością dostawki i niezależnego okazjonalnego ustawienia pozwolił połączyć wszystko w spójną minimalistyczną całość.
Żyjemy dziś szybko, w domach spędzamy mniej czasu niż byśmy chcieli, a wracając chcielibyśmy odpocząć i cieszyć się tą przestrzenią, a nie czuć ciągły przymus pielęgnowania jej żeby wyglądała tak jak została zaprojektowana.
Taki obraz wyłania się z rozmów z wieloma klientami. Chcemy żeby dom/ mieszkanie sprawiały wrażenie posprzątanych cały czas, nawet jeśli jesteśmy bardzo zapracowani.
Miłośników czerni w wystroju wnętrz uspokajam, umiejętne zastosowanie czerni w płaszczyznach, meblach i dodatkach wręcz pomaga w utrzymaniu czystości.
Bo czyż, nie gładka, a fornirowana ciemna ściana w wąskiej strefie wejścia nie ubrudzi się wolniej niż jasna ?!